„MA” wystawa malarstwa w BWA Galerii Sanockiej

12 stycznia 2026

wernisaż:
10.10.2025, godzina: 18:00

To jest MA – przestrzeń między krawędziami, przestrzeń i czas, w których doświadczamy życia.
Ma nie jest niczym innym jak możliwością.
MA to czas i przestrzeń, których żyjąc potrzebujemy aby oddychać, czuć i łączyć się.
W ciszy MA, wolnej od hałasu, łączymy się na poziomie ulotności naszych dusz.

 

„Współczesność zachodniego świata karmi się przepełnieniem, a pojęcie pustki budzi w przebodźcowanej świadomości niepokój. Pusta przestrzeń nieodłącznie kojarzona jest dzisiaj z brakiem i niedostatkiem budząc tęsknotę za wypełnieniem. Percepcja świata dokonuje się poprzez zabudowywanie i zawłaszczanie tej przestrzeni. Funkcjonujemy w zawieszeniu wobec natłoku rzeczy, obrazów i informacji. Wszechobecna dynamika zmian determinuje nasze postawy wobec wciąż nowych układów i zależności, pozostających w permanentnej reorganizacji. Próbując nadążyć za bezustannie ewoluującym wypełnieniem świata biernie stajemy się jego częścią. Uważność w tej kanonadzie bodźców staje się trudna i ulotna, a głębokie, jednostkowe doświadczenie tu i teraz pokornie ustępuje miejsca temu co wciąż nowe i żądne uwagi. Trwanie w tym pędzie służy powierzchowności. Przebiegając wobec tego przeładowania uczymy się satysfakcjonować doświadczeniem chwilowej obecności zdarzeń i rzeczy ignorując ich jednostkowość, głębię i niepowtarzalność.

Malarstwo Anny Mielniczyk stawia nas wobec tego stanu rzeczy. Zatrzymuje uwagę i wrażliwość widza w niewielkich szczelinach rzeczywistości gdzie w miejscach pomiędzy tym co pełne i przeładowane kryje się pustka. Zaglądanie do tych obwarowanych niewidzialnością światów staje się w obcowaniu z jej obrazami mistyczną przygodą. Wyrafinowany język barwnych mgieł i laserunków pozwala doświadczyć ukrytych w obrazach, nieoczywistych przestrzeni. Ich subtelność zatrzymuje uwagę, a przez to wyhamowuje rozpędzoną, dynamiczną percepcję. Artystka w twórczym procesie podąża śladem japońskiej filozofii MA, podejmując trudną próbę zobrazowania pustki, przestrzeni pomiędzy, pauzy na oddech i zatrzymanie. Posługując się wysublimowanym językiem barw i ulotnych form tworzy swoją sztuką rodzaj tajemniczego przejścia do innego wymiaru, gdzie w krótkich momentach zatrzymania otwiera się przestrzeń na nowe, głębokie doświadczenie. Prace Anny Mielniczyk wprowadzają odbiorcę w medytacyjny trans. Nie budują historii, nie systematyzują i nie porządkują świata. Plastyczny język jej obrazów pozostaje w opozycji do semiotycznego opowiadania. Wyszeptana przez artystkę prawda o pustce lawiruje między systemami słów i znaczeń, a delikatność i ulotność zawartych w obrazach form nie narzuca widzowi swojej obecności. Jednak stajemy wobec nich w oczekiwaniu. To oczekiwanie zdaje się być sednem tej sztuki. Miejscem na oddech, zastygnięciem w chwili.”
/Anna Drońska/

powrót do listy wpisów